Oki, więc trochę mnie nie było.
Zacznijmy od przedstawienia, czego słuchałem sobie rano.
1. Phoenix - Lisztomania
Objawienie rzekome tego roku. Dla mnie przyjemnie grają, ale nie jestem przekonany, czy to tegoroczne MGMT.
2. Solar Twins - Rock the Casbah
Ok z jakiegoś powodu mam sentyment do tego kawałka, i nic na to nie poradzę.
3. SOFA - Affaiaz feat. OSTR
Dooobry, wzorowany na znanym motywie "bhangra", kawałek którego przesłanie chyba mówi coś o nietolerancji i nieufności. Nie wiem, dla mnie liczy się tu energia i bit.
4. Metro Station - Shake it
Powie ktoś, że tandeta, że MTV i Viva to grają. No grają, co nie zmienia faktu że to pozytywny, lajtowy, żenująco głupi kawałek, który zawsze wprawia mnie w dobry nastrój i sprawia że jakoś łatwiej mi się idzie do durnej pracy.
5. Madonna - Give it 2 Me (Oakenfold Remix)
I znowu, przestrzenne bity, dobra melodia, gęsty kawałek. A jako że Madonnę i Oakenfolda w te wakacje mam zobaczyć, to muszę ćwiczyć...
Z innych niusów to chyba znalazłem współlokatorkę do zamieszkania na Gajowej. Oh Yeah!
6 maj 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz